Duży banner jest duży
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Jedność, da? ^L^

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Jedność, da? ^L^   Pon Paź 21, 2013 3:04 pm


|Pełna nazwa| Federacja Rosyjska
|Imię i nazwisko| Iwan Braginski (aka Wania)
|Stolica| Moskwa
|Data urodzin| 26 grudnia 1991 (rozwiązanie ZSRR)
|Charakter|
Jaki jest Rosja wie każdy, jednak nie każdy chciałby tą wiedzę posiadać. Większość mówi, że jest to osoba, którą powinno omijać się ogrooomnym łukiem. Tak, to prawda, że Iwan jest trochę... ekscentryczny... Jednak to nie od razu powód by się go bać! On tylko chce mieszkać w wielkim domu, ze wszystkimi innymi ludźmi i hodować słoneczniki. Używa różnych dziwnych sposobów by osiągnąć ten cel i są one ogólnie uznawane za nieetyczne, bestialskie i niebezpieczne, jednak jak to mówi każdy Rosjanin "W Rosji tak bywa". Ma w zwyczaju włazić tam gdzie nie trzeba, by zaraz potem spaść, albo jeździć tym czym nie wolno, a zaraz potem się rozbić i spowodować wypadek, który po paru minutach ma już milion wyświetleń w internecie. Ogólnie rzecz biorąc: nie jest zbyt bystry. Jest jak małe, niesforne i trochę diaboliczne dziecko w ciele wielkiego pana z kranem. Jest dość wesoły, choć śmieszą go nie te same rzeczy co zwykłych ludzi, a jego zadowolenie objawia się uśmiechem, który budzi przerażenie w okolicy. Naprawdę chciałby zaprzyjaźnić się ze wszystkimi, więc chowa urazę dość głęboko i każdemu daje drugą szansę.
|Wygląd|
Iwan to 182 centymetry chodzącej niewinności. Ma pucołowatą, bladą buzię, na której błyszczą się fiołkowe oczka, potężny orli nos, który jest jego najbardziej charakterystyczną cechą i krótkie, słomiane włoski. Zza kremowego szalika wystaje wieczny, dziecinny uśmieszek. Po prostu jak go nie kochać? Nosi długi brązowy płaszcz, na nim ma nawet taką śmieszną gwiazdkę nie wiadomo za co (przynajmniej on już nie pamięta). Zielone spodnie wsadza w długie, brązowe buty. W ręce dzierży zawsze kranik, a co by do niego nie przymarznąć - ma jeszcze rękawiczki. W kieszeniach płaszcza są pochowane takie przydatne rzeczy jak otwieracze, słoneczniki, ogórki, guziki, którymi odcina się gaz i zapady wódki na najbliższe dwie zimy.
|Kontakty|
Białoruś - (nie)ukochana siostrzyczka. Jedyna osoba, której Iwan się boi, i jedyna, z którą nie chce stać się jednością. To w jakiś sposób smutne i pewnie wam jej żal, ale jak on niby ma się zachowywać w stosunku do osoby, która biega za nim wrzeszcząc "ślub, braciszku, razem na zawsze!"?
Ukrainka - kiedyś ukochana siostrzyczka, która go broniła, dała mu szalik i wgl. Ale teraz nie płaci za gaz, a ich stosunki są więcej niż napięte. Z jednej strony chciałby, żeby było jak dawniej, ale ich narody nie pałają do siebie sympatią, a pomylenie ich to chyba najgorsza zniewaga.
Litwa - taki mały pokemonek to trzymania w piwnicy. Niech nawet nie próbuje uciekać do Polaczka, bo to zawsze się źle kończy. Litwa jest jego, ma dawać się bić, sadzić słoneczniki, całować buty i płaszczyć się przed nim do końca świata!
Łotwa, Estonia - trochę tak jak wyżej, ale jednak słabiej. Jeden to osobista shota, a drugi to osobisty informatyk, do którego można udać się w sprawie bomby.
Polska - wróg numer jeden, a zarazem najlepszy kompan do picia (Ukrainka jakoś nigdy nie ma ochoty przybić z nim kieliszka). Było różnie, głównie źle, ale bywało też lepiej (nie). Teraz mści się drogim gazem. Taki ich los odwiecznych rywali, a to przecież kuzynek!
Niemcy - wróg numer dwa. Jak wyżej, ale jest głupi bo woli piwo od wódki. I jest zboczony. Nie haraszo.
Reszta starego ZSRRU - wróćcie do braciszka Rosji ; ;
Ameryka, Japonia, Francja - panom mówimy nie, ale nie głośno, bo głośno to nie wypada.
Chiny - nie pytajcie jak, nie pytajcie skąd - oni po prostu się lubią. Rosja lubi podglądać Yao w stroju pandy, a Yao lubi sprzedawać Rosji wszystko jak leci.
|Inne|
+Jak był mały to wszyscy się nad nim znęcali, ale teraz strzały odbijają się od jego magicznego płaszcza.
+Jak się zezłości (uciekać gdzie pieprz rośnie) to robi "kolkol" co podobno pochodzi od Kolchozu.
+Żaden stereotyp Rosjan tak nie boli, jak ten o wódce do śniadania.
+Strasznie kocha koty - wiesza bilbordy z nimi na każdym kroku.
+Gdy ma problem, to wzywa Dziadzia Mroza, Niemcy nie wyrabia.
+Nie działają na niego klątwy.
Powrót do góry Go down
Fem!Anglia
Make tea not love
avatar

Liczba postów : 73
Join date : 09/01/2012

PisanieTemat: Re: Jedność, da? ^L^   Pon Paź 21, 2013 4:25 pm

O-O j-jezus-



Z-Zawał miałam. ;;

Tak Iwanku, jesteś piękny. ;_;

Akcpet!
Powrót do góry Go down
http://chikyuu.team-forum.net
 
Jedność, da? ^L^
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Chikyuu! :: Koszuś-
Skocz do: